Dzisiaj z rana popsuto mi humor, bo obwieszczono mi, że przez trzy dni w przyszłym tygodniu mam siedzieć tylko na sekretariacie T.T jestem taka wściekła, aż ta moja wściekłość zmobilizowała mnie do wyżalania się na LJ'u... nienawidzę siedzieć na sekretariacie, w odległości zaledwie kilku metrów od mojej "wysuszonej" szefowej... narażona na jej bezpośredni chamski żart i chrząkanie... będę chyba płakać ;___; jak tak dalej pójdzie to rzucę w cholerę ten cały MOPR... niech sobie szukają jak takie mądrale lepszych ludzi.... a co ja biały Murzyn od czarnej roboty? ;____; nawet wizja wolnego weekendu mnie nie cieszy już....
Mode of work:
frustrated
Leave a gift for me
